04 sierpnia 10 | Co by nie wiało nudą ...


Komentarze (5) | Link

... wrzucę jedną klatkę z Hongkongu ... możliwe, że znów tam wkrótce zawitam.
Bardzo interesująco prezentują się te czerwone taksówki ...




03 grudnia 09 | Shenzhen ... episode 3


Komentarze (2) | Link

Od dwóch dni nie robiłem zdjęć - nie mam weny. Złapała mnie jakaś wygnaniowa melancholia :-(
Dziś wstałem wcześnie ... u mnie było po 4 nad ranem ... ale spojrzałem przez okno hotelowe i wygląda na to, że o tej porze niestety wszystkie neony są powyłączane i panują ciemności i mi się znów odechciało. Po prostu myśl o tym, że to jeszcze tyyyle dni mnie przytłacza.

Podzielę się jednak z Wami dwiema fotografiami zrobionymi w poprzednie dni ... tym razem będą to:
Uliczny posterunek


i uliczna kuchnia


Takich jak te miejsca jest tutaj pełno. Na każdym kroku można spotkać policjantów (na rowerach, pieszo, a jak jakiś wyższy stopniem, to na motorze albo w melexie) i co kawałek stoiska z jedzeniem, których warunki sanitarne są ... no ... właśnie nie ma żadnych :) A zapachy, jakie się z unoszą z tych pseudo kuchni ... szkoda słów. Na samą myśl robi mi się niedobrze :-/


01 grudnia 09 | Shenzhen ... episode 2


Komentarze (4) | Link

Dziś jakiś taki dziwny i męczący dzień w Shenzhen...
Zresztą zobaczcie sami, jak tutejsi pracownicy muszą się męczyć, skoro tak odpoczywają w czasie lunch'u:



Po szkoleniu jak zwykle trzeba było się na chwilę wypuścić na miasto ... Tym razem szukałem podkładki pod mysz, ale za nic w świecie nie mogłem znaleźć. Miliony telefonów komórkowych, ale zero podkładek :-)
Znajdujemy się w dzielnicy, gdzie sprzedaje się ogromną ilość elektroniki. I jedynie na nielicznych straganach i w przejściu podziemnym można się natknąć na coś innego ... jak np. takie coś:



Na ulicach oczywiście królują wszelkiego rodzaju barwy ... jest kolorowo, neonowo i można dostać oczopląsu:






Ale żeby nie było, aż tak zupełnie kolorowo nie jest ...



Do następnej wrzutki ...


30 listopada 09 | Shenzhen ... episode 1


Komentarze (5) | Link

Czas rozpocząć serial dokumentalny pod tytułem "Shenzhen".
W pierwszym odcinku przedstawiam:

Piękny widok sprzed samego hotelu, w którym śpię...


Kolorowe i rozświetlone tunele prowadzące do metra (nikt nie zapomni, że to Chiny)...


A na koniec - przemiły Pan, który jak wiele osobników spotykanych na ulicy chciał uzyskać "zapomogę" od białego (oczywiście bogatego jak szejk) turysty ... Chociaż przynajmniej ten Pan nie był strasznie nachalny (tylko raz walnął pałeczkami po plecach)...



Wkrótce kolejne odcinki nowego serialu ... Zapraszam :)



powered by Ownlog.com